tomb raider

Miazga! Plakaty filmowe z tytułami gier

Blog nie żyje? Chyba ty! No dobra, w takiej formie, jak uskuteczniałem na pewno nie ma racji bytu. Nie mam czasu/chęci/zajawki na takie dłuuuugie wywody. Trzeba będzie spróbować czegoś innego. Ale to innym razem. Teraz chciałem fajnie zakończyć rok – kapitalnymi obrazkami z NeoGAF-a. Może już je widzieliście, ale ja dopiero na nie wpadłem. To trzeba zobaczyć!

Czytaj dalej

pcf dawno temu

Kto zabił zwiastun Ethana Cartera?

Bez cienia złośliwości – czekam na chmielarzową analizę komentarzy po zwiastunie The Vanishing of Ethan Carter. A tytuł jest „onetowy” dla zmyłki, żebyście klikali. Nauczył się człowiek w pracy tego i owego, ha ha. OK, nieśmieszne. Do rzeczy.

Aha, fotka została zrobiona przez Matta z NEO Plusa pewnie z dekadę temu, gdy PCF robili Painkillera na pierwszego Xboksa. Zawsze podobała mi się ta przezroczysta konsola.

Czytaj dalej

orange box 01

Uwaga, detale!

Dzisiaj będzie o przywiązaniu do detali. I o grach trochę. Postanowiłem wrzucać krótkie wstępy, żeby było wiadomo na dzień dobry o czym będę pisał. Bo wiecie jak to ze mną jest – duuuużo o wszystkim i właściwie nie wiadomo, jaka była myśl przewodnia. Dajcie znać czy jest lepiej.

Czytaj dalej

prison

Tango down

Miałem nie poruszać tematyki zamykania serwisów o grach, ale Paweł Kamiński z Polygamii mnie podpuścił i teraz próbuję jakoś ugryźć ten temat. Wychodzi mi średnio, już trzeci raz zaczynam pisać, co oznacza, że powinienem dać sobie spokój. Mam sporo przemyśleń na temat kondycji naszego niby-dziennikarstwa, ale od czasu, gdy „wylało mi się” odnośnie pisania newsów, straciłem chęć do dyskusji na ten temat. Gładzenie siwej brody i głoszenie „prawd” z pozycji olśnionego starca jednak niespecjalnie mi leży, ani tym bardziej wychodzi.

Czytaj dalej

moore 01

O wyjazdach i spóźnieniu (prawie) na lot

Jadę jutro na Digital Dragons. Pociąg do Krakowa wyrusza z Warszawy o 6:15. Biletu oczywiście jeszcze nie kupiłem, bo po co? Zbyt często korzystałem z usług PKP, żeby przejmować się takim drobiazgiem. Kamera się ładuje, postaram się coś nagrać. Nie wiem czy też tak macie, ale nie lubię wyjazdów. A właściwie podróży i przygotowań do niej. Jak na złość od końca 2009 roku aż do jesieni 2013 wyjeżdżałem bardzo często, w tym kilka razy do Ameryki Północnej. No ale ja właśnie tak mam, że jak coś mi nie pasuje, wolałbym za coś się nie zabierać, to właśnie to robię, żeby przełamywać swoje lęki i walczyć ze słabościami.

Czytaj dalej